H. Kowalik „Hipokrates przed Sądem” – kilka refleksji

0

Z zainteresowaniem przeczytałem książkę Pani Heleny Kowalik „Hipokrates przed sądem. Pacjent kontra lekarz. Głośne procesy na gorąco z sali sądowej”. MUZA SA, Warszawa 2013, ss. 383 i wydaje mi się, że warto żebyście również ją przeczytali.

Książka stanowi zbiór reportaży (a więc zawiera refleksje i nierzadko ocenę autorki) dokumentujących przypadki, w których przedstawiciele zawodów medycznych stają przed obliczem Temidy (szeroko rozumianej – w książce bowiem opisano przypadki odpowiedzialności cywilnej, karnej czy zawodowej ). Co interesujące, reportaże przerywane są wypowiedziami wybitnych lekarzy (blisko 30), którzy opisują ciekawe przypadki ze swojej praktyki zawodowej (co ciekawe jedna z osób wypowiadających się przyznaje się do błędnej diagnozy (sic!)).

Po przeczytaniu książki można wysnuć wiele interesujących refleksji, ale gdybym miał wybrać jedną to będzie nią lapidarne – przewrotność Pani Fortuny.

Otóż książka doskonale pokazuje relacje na linii pacjent-lekarz, jakie to ludzkie, jak bardzo zmienia się optyka pacjenta, jego rodziny, gdy pacjent umiera, gdy operacja nie udaje się, następują komplikacje. Warto zestawić wspomnianą sytuację z taką, w której określony lekarz jest ostatnią deską ratunku dla pacjenta. Mowa o lekarzach, którzy decydują się na przeprowadzenie ryzykownych (nawet bardzo) zabiegów, operacji. Wówczas, pacjent jest gotowy zrobić wszystko, zgodzić się na wszystko – byle tylko usłyszeć „Podejmę się tego – są dla Pana jakieś szanse”.

Wydaje się, że jako prawnik należałoby doradzić takiemu lekarzowi – nie rób tego, nie ryzykuj – pamiętaj o trzech rodzajach odpowiedzialności, gazetach, utracie reputacji. Postępuj zachowawczo, kolekcjonuj dokumenty itd.

Z drugiej strony – lekarz wie i pamięta, że jego powołaniem jest leczyć. Jeśli jest cień szansy – powinien ratować życie pacjenta.

Trudno, ekstremalne sytuacje, gdzie granica między życiem a śmiercią jest tak cienka, kwalifikować prawnie, o czym sądy niejednokrotnie zdają się zapominać…nie dziwi też brak zrozumienia lekarzy dla przepisów prawnych, co chyba dobitnie podkreśla jak bardzo odbiegają one od rzeczywistości.

Share.

About Author

Leave A Reply